Zagrożenia związane z inwestowaniem w kryptowaluty

Warren Buffett, najlepszy inwestor wszechczasów oraz jeden z najbogatszych ludzi na świecie, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że „inwestowanie w kryptowaluty wcześniej czy później skończy się źle”.

W dzisiejszych czasach ludzie desperacko poszukują tego, co przyniesie im natychmiastowe bogactwo. Jerry Brito, dyrektor wykonawczy CoinCenter – organizacji non-profit zajmującej się doradztwem, koncentrującej się na kwestiach polityki publicznej w kontekście kryptowalut oraz zdecentralizowanych technologii, stwierdził: „nie powinieneś inwestować w rzeczy, których  nie rozumiesz oraz nie powinieneś inwestować pieniędzy, których nie możesz stracić”.

Co jest powodem tego typu opinii oraz licznych ostrzeżeń związanych z walutami cyfrowymi?

Problemy bezpieczeństwa oraz oszustwa

Najpopularniejszym sposobem kupowania oraz sprzedawania walut cyfrowych jest wymiana w Internecie za pomocą specjalnych parkietów giełdowych. Jednak organy regulacyjne, np. amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, albo polska Komisja Nadzoru Finansowego, ostrzegają, że niektóre giełdy są fałszywe.

Nawet na pozór legalne wymiany mogą nie zapewniać odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Historia rynku kryptowalutowego pamięta wiele przypadków masowej kradzieży. W styczniu tego roku, jedna z największych japońskich giełd, została ofiarą ataku hakerskiego, w wyniku którego skradziono 532 mln jednostek waluty NEM, wycenionej wówczas na 530 mln dolarów. Warto w tym miejscu przypomnieć również zdarzenie z 2014 roku, w którym wystąpiła wielka kradzież Bitcoinów z giełdy Mt. Gox – wycenione na 350 mln dolarów.

Znikomy poziom zabezpieczeń podczas ICO

Initial Coin Offering to nowoczesna metoda finansowania społecznościowego, dzięki której emitent może zebrać interesującą go wartość kapitału przez startupy za pomocą kryptowalut. Inwestorzy wpłacają swoje pieniądze, mając nadzieję, iż uda im się kupić tanie kryptowaluty na rynku pierwotnym (od emitenta), a następnie odsprzedać je z zyskiem na rynku wtórnym (np. na giełdzie).

Wielu początkujących inwestorów uważa, że uczestnictwo w ICO jest takie samo jak w IPO (Initial Public Offering) akcji np. na warszawskiej GPW. Niestety to myślenie jest błędne.

Po pierwsze, przeciętny inwestor indywidualny nie może bezpośrednio uczestniczyć w IPO. Spółki publiczne przekazują swoje spółki inwestorom instytucjonalnym, np. domom maklerskim, po czym dom maklerski udostępnia akcje swoim klientom. Dzięki temu inwestor indywidualny nie jest narażany na dodatkowe ryzyko inwestycyjne.

W przypadku ICO – każdy może wziąć udział emisji, przez co w przypadku oszustwa, inwestor może stracić wszystkie zainwestowane środki.

Po drugie, ICO nie muszą spełniać tych samych wysokich standardów, co IPO. Spółka, która chce wejść na giełdę, musi przedstawić szereg dokumentów oraz przygotować prospekt emisyjny, zawierający informacje finansowe firmy. Z kolei w przypadku ICO, emitenci nie mają obowiązku udostępniania szczegółowych informacji finansowych, przez co inwestorzy nie są w stanie określić realnej kondycji danej firmy. W praktyce, podczas ICO publikowane są tzw. whitepaper, zawierające informacje dotyczące przyszłości firmy, niekoniecznie zgodne z prawdziwym zamiarem.

Opłaty oraz podatki

Bitcoin powstał jako pomysł stworzenia alternatywy dla banków, w celu uniknięcia wysokich opłat. Jednak handlowanie kryptowalutami wiąże się z wieloma kosztami, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Samo wysyłanie walut cyfrowych pomiędzy portfelami wiąże się z procentową opłatą. Dodatkowo giełdy wprowadzają własne prowizje od każdej transakcji.

Najbardziej problematyczne okazały się próby opodatkowania kryptowalut. Istnieją państwa, w których waluty cyfrowe są całkowicie zwolnione z opłat do skarbu państwa np. Białoruś, Dania.

Niestety w Polsce opodatkowanie kryptowalut to wciąż drażliwy i do końca niewyjaśniony temat. Z początku rządzący zdecydowali o dodatkowych podatkach od czynności cywilnoprawnych od każdej wymiany, z których zrezygnowali w drugiej połowie kwietnia 2018 r oraz poinformowali o utworzeniu specjalnego zespołu, mającego zająć się sprawą podatków od kryptowalut.

Zmienne nastroje inwestorów

Inwestowanie w kryptowaluty to bardzo trudne zadanie, zwłaszcza dla początkujących. Wahania cenowe na rynku są tak duże, że ciężko jest przewidzieć krótkoterminowe zachowanie danego instrumentu. Wysoki poziom trudności spowodowany jest głównie powszechnie panującą psychologią na rynku, tzn. falami paniki oraz euforii. Jedna pozytywna wiadomość na skalę światową o Bitcoinie potrafi wywołać ogromne zainteresowanie i „dopompowanie” wartości nawet o kilkadziesiąt procent w 24 godziny. Analogicznie, negatywny news jest w stanie załamać rynek i doprowadzić do drastycznych spadków.

Jakie jeszcze niebezpieczeństwa czyhają na inwestorów kryptowalutowych? Zapraszam do dyskusji.

Co o tym sądzisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *