„Inflacja jest formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy” – Milton Friedman

Bardzo często się zdarza, że robiąc zakupy w sklepie zauważamy, że ceny produktów wzrosły. Ich wartość zmieniła się dosłownie o kilka groszy, więc nikt nie zastanawia się dlaczego tak się stało, ponieważ chwilowo nie odczuwamy, że zostawiamy w sklepie więcej pieniędzy, niż przed podwyżką cen.

Charakteryzując przebieg cyklu gospodarczego pojawiło się słowo inflacja. Pojęcie, które często słyszymy w mediach, wyczytujemy w gazetach. Mimo swojej prostoty, wielu ludzi nie do końca rozumie czego dotyczy i jaki ma wpływ na nastroje gospodarcze w kraju dotkniętym inflacją.

Encyklopedie i podręczniki ekonomiczne podają zawiłą definicję inflacji. Parafrazując w celu uproszczenia – inflacja jest to proces wzrostu przeciętnego poziomu cen. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż wzrost cen nie może mieć charakteru jednorazowego i sporadycznego, żeby został zakwalifikowany jako inflacja. Mówimy tu o względnie trwałym i długoterminowym podwyższaniu się cen.

Żeby zrozumieć w jaki sposób określa się wartość inflacji, należy zapoznać się ze wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych CPI (Consumer Price Index). Najprościej ujmując, CPI to średnia ważona cen towarów i usług nabywanych przez gospodarstwa domowe. Nie przestrasz się teraz, ale chciałbym abyś spojrzał na poniższy wzór przedstawiający sposób obliczania wskaźnika CPI:

W naszym kraju Główny Urząd Statystyczny ustala tzw. koszyk konsumpcyjny, a w nim zawarty procentowy udział różnych towarów i usług wykorzystywanych przez gospodarstwa domowe w Polsce (GUS zbiera ceny około 1400 towarów i usług z 35 tys. punktów handlowych i usługowych, następnie, po uwzględnieniu procentowego udziału, określa ile należy zapłacić za zsumowany koszyk). GUS publikuje zmiany wartości koszyka konsumpcyjnego co miesiąc. Możecie zaczerpnąć szczegółowych informacji na stronie internetowej: http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/wskazniki-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-we-wrzesniu-2017-roku,2,71.html#

W większości danych makroekonomicznych publikowanych przez serwisy informacyjne spotykamy się bezpośrednio ze wskaźnikiem stopy inflacji, czyli procentowym wzrostem ogólnego poziomu cen w kolejnych okresach, np. latach. I tu pojawia się kolejny wzór (spokojnie już dziś ostatni), który przyda nam się do obliczeń:

Powyższy wzór jest niezbędny do zrozumienia, w jaki sposób powstaje wcześniej wspomniany koszyk konsumpcyjny. Obliczmy sobie przykładowy koszyk konsumpcyjny, ale składający się z 3 produktów (drogą uproszczenia) dostępnych na wyspie jednego z archipelagów na Pacyfiku, na której co roku spędzamy wakacje.

W celu obliczenia całościowego wskaźnika, który zobrazuje stopę inflacji dla wybranego koszyka konsumpcyjnego, musimy wyznaczyć procentowe zmiany cen poszczególnych trzech towarów i odnieść je do udziałów w koszyku.

Ceny w koszyku wzrosły w stosunku do poprzedniego roku o 22,5% – o tą wartość jesteśmy zmuszeni zapłacić więcej.

Nawiązując do powyższego przykładu, jeżeli znajdziemy w gazecie informację: „Stopa inflacji w bieżącym roku przyjęła wartość 2,3%”, musimy pamiętać, że to ogólny poziom cen wzrósł o ten procent, a nie pojedyncze komponenty (ceny lodów owocowych spadły mimo wzrastającej inflacji).

Wyróżniamy cztery zasadnicze rodzaje inflacji, w zależności od intensywności:

  • Inflacja pełzająca – wzrost nieprzekraczający 5% rocznie;
  • Inflacja krocząca (umiarkowana) – od 5% do 10%;
  • Inflacja galopująca – od 10% do 100%;
  • Hiperinflacja – nawet do kilkuset % rocznie.

W ramach ciekawostki, hiperinflacją dwukrotnie dotknięta została również Polska – w latach 20. XX wieku oraz na przełomie 1989 i 1990 roku. W tym drugim okresie inflacja sięgnęła sześciuset procent w przeciągu kliku miesięcy. Światowym rekordzistą były Węgry po II Wojnie Światowej – ceny towarów podwajały się około dwukrotnie co 15 godzin – ciężkie do wyobrażenia, ale prawdziwe.

Skąd się bierze inflacja? Wyodrębniono cztery podstawowe teorie przyczyn inflacji (ekonomiczne):

  • Ilościowa teoria pieniądza – zwiększenie się ilości pieniądza w obiegu prowadzi bezpośrednio do wzrostu cen. Twórcą teorii był Irving Fisher, amerykański ekonomista – twierdził, że obieg pieniądza w gospodarce powinien zapewniać swego rodzaju stan równowagi pomiędzy popytem a podażą pieniądza;
  • Monetarna teoria inflacji – bardzo podobna do poprzedniej, powstała w oparciu o ilościową teorię pieniądza. Przyczyną inflacji jest nieprawidłowa polityka banku centralnego, a co za tym idzie niedostosowanie ilości pieniędzy do potrzeb;
  • Kosztowa (podażowa) teoria inflacji – wiąże się ze stwierdzeniem, że niespodziewany wzrost kosztów produktów przekłada się bezpośrednio na podnoszenie cen przez producentów. Przykładowymi powodami wzrostów kosztów produkcyjnych są: podniesienie ceny istotnego surowca; znaczna podwyżka wynagrodzeń; podniesienie cen tych samych elementów produkcyjnych przez wielkie, zmonopolizowane firmy. Wszystkie wymienione czynniki są niezależne od polityki banku centralnego;
  • Teoria popytowa – przekonanie, że bezpośrednim źródłem inflacji jest popyt na dobra, który z przewyższa możliwości zwiększenia podaży (producenci zwiększają ceny dzięki zwiększonemu zainteresowaniu nabywców).

Dodatkowo wyróżniamy przyczyny psychologiczne, np. masowe kupowanie określonego dobra z powodu plotek i pogłosek na temat podwyższenia cen (wzmożony popyt towarzyszący ograniczonej podaży winduje ceny do góry).

Zanim przejdziemy do scharakteryzowania skutków inflacji w różnych sferach gospodarczych oraz określenia sposobu walki, należy zapoznać się z całkowicie odwrotnym zjawiskiem – deflacją.

Deflacja objawia się jako proces długotrwałego spadku przeciętnego poziomu cen w gospodarce wynikającego ze wzrostu siły nabywczej pieniądza. Reakcje na deflację są bardzo zróżnicowane. Dla zwykłych członków gospodarstwa domowego (konsumentów) jest to zdecydowanie pozytywne zjawisko (możliwość kupna większej ilości towarów za tą samą cenę). W przypadku przedsiębiorstw zdania są podzielone – jeśli przy produkcji cena niezbędnego surowca spada, wówczas odczuwalny jest pozytywny aspekt inflacji, z kolei jeśli cena produkowanego dobra spada, wtedy przedsiębiorcy odnotują stratę. Deflacja może również negatywnie wpłynąć na państwo, gdyż spadkowi cen towarzyszy zmniejszenie wpływów z podatków nałożonych na dobra konsumpcyjne.

Wracając do tytułowego zagadnienia „inflacji” – jakie skutki wysokiej inflacji zauważa się w różnych sektorach gospodarczych? W przypadku gospodarstw domowych: wyraźny spadek siły nabywczej pieniądza (za zgromadzone pieniądze można kupić mniej niż poprzedni); brak chęci do oszczędzania, ponieważ pieniądze tracą na wartości z roku na rok; wzrasta zubożenie gospodarstw domowych oraz niezadowolenie społeczne. W przypadku przedsiębiorstw również można zauważyć wiele negatywnych skutków zbyt wysokiej inflacji: pieniądze przeznaczone na inwestycje tracą na wartości; wzrost kosztów produkcji przekłada się na mniejszy zysk, a co za tym idzie konieczność zwalniania części pracowników; w tragicznych przypadkach dochodzi do bankructwa. A jak sektor bankowy odczuwa wpływ wysokiej inflacji? Banki muszą zwiększać oprocentowanie kredytów, licząc się ze spadkiem popytu na nie oraz pogodzić się ze stratą związaną ze spadkiem wartości pieniądza. Na wygórowanej inflacji korzystają kredytobiorcy i pożyczkobiorcy, którzy zadłużyli się przed inflacją, ponieważ ich wartość zadłużenia realnie się zmniejsza w czasie jej trwania.

Ostatni punkt dzisiejszej nauki, to skuteczny sposób na walkę ze wzmożoną inflacją. W kolejnym wpisie pojawia nam się pojęcie stóp procentowych. One są głównym narzędziem NBP do walki z inflacją.

W ramach ciekawostki. Jednym z podstawowych zadań banku centralnego jest dbanie o stabilność cen w gospodarce. W Polsce NBP definiuje stopę procentową inflacji (swego rodzaju cel inflacyjny), która będzie najlepsza dla gospodarki. W naszym kraju od 2004 roku wynosi ona 2,5% w skali roku, z możliwością odchylenia do 1,0 punktu procentowego w górę lub w dół.

Po tak obszernej lekturze możemy w łatwy sposób zauważyć, iż do walki z inflacją wykorzystywane są te same narzędzia co do zwalczania recesji – stopy procentowe. Z tego powodu kolejny wpis zostanie poświęcony właśnie temu pojęciu ze szczegółowym opisaniem tzw. mechanizmu transmisji monetarnej.

Zapraszamy do czytania oraz komentowania.

Inwestycyjnyporadnik.pl – zawsze w prosty sposób po świecie finansów.

Co o tym sądzisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *